Menu

Podziel się wiarą

o wierze, duchowym zmaganiu

Rekolekcje św. Faustyny oczami ks. Andrasza

mojawiara2015
Od czasów nawrócenia św. Pawła powtarza się w dziejach Kościoła stale ta sama taktyka Jezusa. Wielkie łaski i posłannictwa On sam daje, ale po utwierdzenie, że to są naprawdę Jego łaski, po ich ostateczne wyjaśnienie posyła do przedstawicieli swojego Kościoła. Nigdy inną drogą Jezus w prowadzeniu dusz nie postępuje. Zależność od Kościoła jest równocześnie konieczną i niezawodną gwarancją, że łaski – zwłaszcza łaski nadzwyczajne – nie są omamieniem ducha złego, pochodzą od dobrego ducha, jak się wyraża św. Ignacy. Otóż S. Faustyna posiada ten zmysł katolicki w wysokim stopniu.

Rekolekcje św. Faustyny

Podczas rekolekcji myśl S. Faustyny ulata często do ostatnich ślubów, które ma złożyć, dziękuje za nie i prosi o odpowiednie przygotowanie do nich, łączy je ze sprawą Miłosierdzia. Oto pewnego razu tak wylewa swoją duszę przed Najśw. Sakramentem: „O Panie i Stwórco mój wiekuisty, jakież Ci dzięki złożę za tę wielką łaskę, żeś mnie nędzną raczył wybrać na oblubienicę swoją i łączysz mnie ze sobą węzłem wieczystym. Składam Ci najukochańsze skarby serca mego: wszystkie uwielbienia i dziękczynienia dusz świętych, wszystkich chórów anielskich, a szczególnie łączę się z Matką Twoją... O Maryjo, Matko moja, proszę Cię pokornie, okryj mą duszę swoim płaszczem dziewiczym w tym ważnym momencie życia mojego, bym się przez to stała milszą Synowi Twojemu, bym mogła wysławiać Miłosierdzie Syna Twojego przed całym światem i przez całą wieczność”.

Następna krótka notatka świadczy, że S. Faustyna cieszy się dość często darem modlitwy mistycznej: „Dziś nie mogłam zrozumieć medytacji”. Oczywiście nie sama trudność zrozumienia przedmiotu, czyli tak zwanych punktów medytacji, świadczy o modlitwie mistycznej, przyczyną tego nie może być fizyczne czy psychiczne zmęczenie – ale to dziwne zagarnienie świadomości przez Boga, że dusza, mimo swego wysiłku, nie może czym innym się zajmować, choćby to była sprawa najpobożniejsza, tylko tym, czego Bóg w danej chwili od niej żąda. Na tę właśnie przyczynę wskazują dalsze słowa S. Faustyny: „Dziwnie duch mój był zatopiony w Bogu. Nie mogłam się zmusić do myślenia o tym, co ojciec w rekolekcjach mówił. Często nie jest w mej mocy myśleć według punktów, duch mój jest z Panem i to jest moja medytacja”.

W czasie rekolekcji probabistki mówią zwykle o sprawach swej duszy z Mistrzynią. Ważny szczegół zanotował S. Faustyny przy tej okazji: „M. Maria Józefa rozjaśniła mi wiele rzeczy i uspokoiła co do życia wewnętrznego, że na dobrej drodze jestem. Podziękowałam za tę wielką łaskę Panu Jezusowi, bo ona pierwsza z Przełożonych nie robiła mi wątpliwości pod tym względem. O, jak nieskończenie dobry jest Bóg”.

Dzienniczek św. Faustyny

Zanotowała również niektóre upadki, które częściej popełnia, jak to, że czasami przerywa milczenie, że nie jest natychmiast posłuszna na głos dzwonka, że wtrąca się do cudzych obowiązków. Postanawia użyć wszelkich wysiłków, by się poprawić.

Czyni następnie dość liczne postanowienia. Stanowią one bogaty a wzniosły program na całą resztę życiu zakonnego. Obejmują one niemal wszystkie dziedziny postępu duchownego. Oto one:

1. Cierpieć, nie skarżąc się, pocieszać innych, a swoje własne cierpienia topić w Najsłodszym Sercu Jezusa.

2. Unikać szemrzących Sióstr, a jak uniknąć nie można, to przynajmniej milczeć, dając do poznania, jak nam to przykro.

3. Ukryję się między Siostrami, jak maleńki fiołek między liliami. Chcę kwitnąć dla Stwórcy i Pana swego, zapomnieć o sobie, wyniszczać się zupełnie na korzyść dusz nieśmiertelnych. To rozkosz dla mnie.

4. Nie zważać na względy ludzkie, ale na własne sumienie, jakie ono mi daje świadectwo... W każdej sprawie Boga mieć na oku.

5. Unikać pozwoleń domyślnych, opowiadać się Przełożonym w drobnych rzeczach, o ile możliwie szczegółowo.

6. Wierność w ćwiczeniach duchownych, nie zwalniać się z nich bez pozwolenia.

7. Postanowienia dotyczące skupienia: milczeć poza rekreacją: unikać żartów i słów dowcipnych, które prowadzą do rozśmieszania innych i przerywania milczenia; nie dać się pochłonąć wirowi pracy, przerwać na chwilę, aby spojrzeć w niebo; mówić mało z ludźmi, a wiele z Bogiem; nie zwierzać się ze swoich przeżyć; unikać porozumiewania się przy obowiązkach.

Fragment z książki Życiorys świętej Faustyny - Józef Andrasz SJ wydanej w 2015 roku przez Wydawnictwo WAM a możliwy do nabycia w: księgarnia religijna e-religijne.pl

 

© Podziel się wiarą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci